AktualnościPolitykaŻycie

Biedny Naród głupich ludzi

Dramatic portrait of sad senior man

No i stało się. I się nie odstanie. Na pewno przez jakiś czas. 

Naród wybrał. Czy wybrał za zmianą, czy przeciw złodziejstwu? Nie wiem. Wybrała większość – tak jest w demokracji. A jaka jest większość narodu, każdy wie. 

Umiem zrozumieć ludzi rozczarowanych ostatnimi latami rządów PO. Sam do nich należę. Głosowałem na Platformę dwukrotnie. Za pierwszym razem z pełnym przekonaniem. Za drugim razem z musu, żeby nie wygrało PiS.

Później zaczęły się afery, podnoszenie podatków, złamane wszystkie obietnice wyborcze, zrabowana kasa z OFE, Książka Sumlińskiego o Komorowskim, twarz premier Kopacz, której nie dało się wierzyć, uległe stanowisko w sprawie uchodźców i generalnie marazmo-grabież.

A przecież z pozycji Warszafki świat wygląda inaczej, niż z perspektywy Ścinawy Dolnej. Jeżdżę po stolicy nie najnowszym, ale bardzo luksusowym autem. Przemieszczam się od biurowca do kolejnej restauracji na kolejne spotkanie, na które mój rozmówca również przyjechał luksusowym samochodem, często nowszym. Pewnie z pozycji autobusowego ścisku miałbym bardziej realną perspektywę, ale ja siedzę w ciepłym aucie i słucham dobrej muzyki patrząc, jak z nieba leci ludziom na łby błoto pośniegowe. Siedząc w swoich autach gówno wiemy o życiu statystycznego Polaka. Takiego, który ma 1500zł, trójkę dzieci, zero perspektyw na zmianę, żonę na bezrobociu, bo w małej miejscowości zamknęło właśnie ostatni duży zakład.

Nie umiem wyobrazić sobie nawet, skąd taki człowiek bierze siłę, by przewalczyć kolejny dzień.

Na ekranie nowego iPhone’a nawet gówniane artykuły wyglądają bardziej kolorowo. Nie lubię tłumów, więc zakupy robię w internecie. Często również te spożywcze. Przywożą mi je do domu. Ile kosztuje mleko? Nie mam pojęcia.

Czy jestem bogaty? Nie. Bogaty był Kulczyk. Bogaty jest Solorz.

Moja sytuacja życiowa jest jednak dobra i bardzo stabilna. To zasługa bardzo wielu czynników. W ostatnich latach często niezależnych ode mnie. Może miałem dużo szczęścia. Pewnie tak. Ale ciężko pracowałem na moje szczęście.

Pochodzę z małej miejscowości. Z przeciętnej finansowo rodziny. Mama – urzędnik, Tato – nauczyciel. Bardzo szybko zacząłem pracę, jeszcze w szkole średniej.

Bardzo szybko założyłem ze wspólnikiem pierwszą firmę. Bardzo szybko firma zaczęła obracać milionami. Równie łatwo straciliśmy te miliony podejmując złe decyzje. Ze dwa razy upadałem, ale jakoś się podnosiłem. Nie raz byłem bliski dna, ale i kilka razy otarłem się o prawdziwą fortunę.

Jak to w życiu – raz na wozie, raz pod wozem, ale zawsze na wysokich obrotach. Dzięki moim najbliższym i dzikiemu uporowi nigdy jednak nie było źle. Powiem więcej – było i jest dobrze.

Patrząc jednak na to, jak sprawy się mają w Polsce, można powiedzieć, że jestem w ścisłej elicie.

10% społeczeństwa zarabia poniżej 1180zł netto! Wspomniane 1500zł netto i mniej zarabia w Polsce 30% pracujących. Kolejne 35% zarabia poniżej 2700zł. To nam już daje prawie 70% całego społeczeństwa!

2700,- zł, to pół nowego iPhone’a. Za miesiąc pracy. Za miesiąc wstawania o 6 rano, nie widzenia się z dziećmi przez większość dnia. Za miesiąc obcowania z szefem-debilem. Pół iPhone’a.

W tym kraju wystarczy zarabiać nieco ponad 7000,- zł, żeby znaleźć się wśród 3,47% najlepiej zarabiających Polaków!

Ponad 14tys netto, to już 0,06%!

Ponad 19tys zł netto i więcej otrzymuje w Polsce już zaledwie szesnaście tysięcy osób, co stanowi 0,02% wszystkich Polaków!

Mniejsza o detale – powiedzmy, że jestem wśród 5% najbogatszych Polaków… Ale czy naprawdę jest się z czego cieszyć?! Czy naprawdę jesteśmy tak głupi, by móc to nazwać bogactwem?!

Punkt odniesienia

Pamiętam, jak mając jakieś 24 lata, dostałem moją pierwszą ZŁOTĄ (!!!) kartę kredytową w banku ING. Brzmi pięknie, ale.…

Żeby dostać taką kartę, wystarczyło mieć dochody na poziomie 5tys zł. Miałem firmę, która dobrze sobie radziła, więc nie było z tym kłopotu.

Na podstawie moich dokumentów finansowych bank przyznał mi 20tys. zł kredytu na tej karcie. To nie znaczy, że miałem 20tys. zł. To znaczy, że mogłem się na tyle zadłużyć…

Uzbrojony w tę kartę wysiadłem z mojego leasingowanego auta na Kurfürstendamm Str. w Berlinie. Czułem się, jak prawdziwy europejczyk. Była druga połowa grudnia. Za chwilę święta. Pojechałem kupić prezenty. Po Pańsku! Rozprostowałem kości, podszedłem do pierwszej witryny sklepowej na której stał damski zegarek, za… 170tys… Euro… i cały czar chwili prysł. W pizdu…

Na tym skończyła się moja przygoda z zakupami na głównej ulicy Berlina. Resztę dnia spędziłem w centrum handlowym.

Po co o tym piszę? Żeby powiedzieć ile jesteśmy warci na tle Europy. Niewiele.

Nasze 3500zł brutto średniej krajowej, to nieco ponad 800 euro. W Niemczech średnia to około 4500 euro, no i tam nie ograbia się obywatela do kości…

Podawanie w Polsce wynagrodzenia brutto, to jak podawanie długości penisa razem z kręgosłupem!

Realnie ludzie w Polsce zarabiają średnio nieco ponad 1500zł na rękę. Premierze – jak kurwa żyć?!!

Studium przypadku

No i teraz wyobraźmy sobie takiego statystycznego Polaka z tą jego głodową pensją. Z niepracującą żoną. Z trójką dzieci, z których każde musi zostać nakarmione, ubrane, wyprawione do szkoły. Z czynszem za mieszkanie i mediami, które wciąż drożeją. Z obowiązkową kablówką, czy Cyfrowym Polsatem, z komórką bez której już się nie da. Z autem, choćby najmniejszym, które jednak trzeba ubezpieczyć, serwisować, zatankować. Z lekami, które trzeba wykupić gdy dzieci chorują. A gdzie wakacje, prezenty na urodziny, jakieś kino choćby dwa razy w roku, jakaś kolacja przy świecach, żeby podtrzymać żar w gasnącym związku? 1500zł. Musi wystarczyć.

I taki człowiek słyszy od Komorowskiego w „kampanii”, że tylko desperat uważa, że w Polsce jest źle. Ale on tak przecież uważa! I jest kurwa desperatem przez takich chujów, jak właśnie Komorowski!! Jest desperatem, bo desperacko walczy o życie! A takich jak on jest większość! Bo jest im źle. Jest im tragicznie! Ale nikt nie umie tego dostrzec z pozycji ciepłego auta sunącego po ulicach Warszawy. Tym bardziej z perspektywy pasażera rządowej limuzyny…

Taki człowiek słyszy w radio, że Rząd zabrał mu oszczędności z OFE i że nie ma co liczyć na emeryturę, z której zdoła przeżyć. Że musi pracować dłużej, żeby dostać cokolwiek.

Taki człowiek czyta o kolejnych aferach. O zegarkach ministra. O ustawionych przetargach. O gigantycznych odprawach. O kumoterstwie, kolesiostwie, nepotyzmie.

No i taki człowiek słyszy później od Pani Szydło, zza której od czasu do czasu wychyla się Prezes, że będzie lepiej. Że ich wszystkich posadzimy. Że oddamy ludziom, co ludzkie. Że każde dziecko dostanie. I emeryt. I górnik. I pielęgniarka. I że podatki będą niższe. I że w ogóle będzie lepiej.

I taki człowiek ma dość. I głosuje na PiS. I nie wolno mu się dziwić! Nie mamy prawa mieć do niego żalu, bo został przez ten kraj rozjechany, zdeptany, opluty i oszczany. Ma prawo chcieć żyć lepiej. Ma prawo do normalności i ma prawo szukać tej normalności w tworze tak nienormalnym, jak właśnie PiS.

Człowiek doprowadzony do ostateczności chwyta się wszystkiego. Człowieka walczącego o swoje życie i życie swojej rodziny nie wolno rozliczać z metod, bo to niemoralne.

Dlaczego jednak…?!!

Mam 34 lata. Pamiętam doskonale krótkie rządy PiS. Pamiętam Macierewicza, Kaczyńskich, Leppera, Ziobrę. Pamiętam strach, choć nic nie miałem na sumieniu. Pamiętam wstyd patrząc na Fotygę ośmieszającą nas na świecie. Pamiętam żal, że nasz piękny kraj popada w niebyt i regres.

Pamiętam Agenta Tomka i pokazowe procesy Kamińskiego, jak za komuny. Pamiętam rozpasany kler i Rydzyka w salach sejmowych.

Nigdy tego nie zapomnę!

Z tego właśnie powodu moim moralnym, ale i patriotycznym obowiązkiem było i jest nie głosowanie na PiS za wszelką cenę. Odsunięcie od władzy PO również stało się formą przymusu patriotycznego, ale nie można zarażać się wirusem HIV licząc na to, że ten ten zwalczy zżerającego nas raka! Nie zwalcza się dżumy cholerą!

Wydawałoby się, że większość ludzi w moim wieku i starszych pamięta tamte czasy. Wydawałoby się, że intelektualna, ale i finansowa „elita” tego kraju, chcąc zrzucić ze stołków PO, zagłosują jakkolwiek inaczej, ale nigdy na PiS… Wybór jest niemal żaden, ale jest… Jest oszołom Korwin, ale przynajmniej facet jest niezmienny od lat. Jest wkurwiony Kukiz, który nie wiadomo jeszcze jaki ma pomysł, ale chce zmian. Nawet Pertu, choć śmierdzi Platformą wydaje się szansą na realną zmianę. Ale PiS? Jeżeli nie jesteś desperatem, jak wspomniany statystyczny Polak, to musisz być chory psychicznie, żeby zapomnieć, jak było…

Tymczasem PiS będzie rządziło samodzielnie. Pierwszy raz w historii wolnej Polski. I przyczyniły się do tego głosy ludzi ze wszystkich warstw społecznych. Również tych najlepiej sytuowanych i wykształconych.

Nigdy w życiu nie było mi bardziej wstyd za mój kraj, jak właśnie w dniu ostatnich wyborów.

Nigdy w życiu nie byłem bardziej wściekły na głupotę Polaków, jak właśnie tego dnia.

Ludzie w moim wieku, starsi i młodsi. Z dużych miast. Z korporacji. Bawiący się w modnych klubach. Chodzący do kin i teatrów. Ubierający się w galeriach handlowych. Jedzący w restauracjach. No i w końcu żyjący w internecie z nieograniczonym dostępem do informacji. Podróżujący po świecie, więc mający odpowiednią perspektywę i właściwe punkty odniesienia…

Oni wszyscy zapomnieli, jaki horror rozpoczął się dla Polski 10 lat temu. I jak ostatni debile dali się oszukać Pani Szydło, że nikt za nią nie stoi. Tak jak dali się oszukać Dudzie, że za jego plecami nie ma kuglarza, który steruje każdym jego ruchem. Kuglarza nie widać, bo jest małym człowiekiem, za to z wielkim ego i wielką wolą władzy. Człowiekiem ogarniętym rządzą zemsty. Człowiekiem niezłomnym i niezatapialnym.

Oni wszyscy zadecydowali o moim życiu. Oni wszyscy sprawili, że w poniedziałek obudziłem się znów w IV RP.

Usprawiedliwiam tych, którzy byli pod ścianą. Ale pod ścianę należałoby postawić wszystkich tych, którzy nie będąc w desperacji zgotowali nam na nowo powrót ciemnych lat średniowiecza. Jeżeli nie przed pluton, to przynajmniej niech to będzie ściana płaczu…

What's your reaction?

Excited
0
Happy
0
In Love
0
Not Sure
0
Silly
0
Alex R.
Humanista. Kapitalista. Ateista. Od lat związany z biznesem, reklamą, marketingiem i Public Relations. Entuzjasta nowych technologii i zdrowego trybu życia. Miłośnik zwierząt. Sportowiec-amator. Pragmatyk, przeciwnik kościoła katolickiego i innych sekt. Wolnościowiec.

    You may also like

    40 Comments

    1. Bardzo dobry artykuł!

      1. Bardzo dziękuję!

        1. Wrzutka mała:
          „Moja sytuacja życiowa jest jednak dobra i bardzo stabilna. To zasługa bardzo wielu czynników. W ostatnich latach często niezależnych ode mnie”(…)

          Zapewne wszedł Pan w układy, związał się z właściwą kobietą o właściwych koneksjach i możliwościach, poznał Pan właściwych ludzi na właściwym stanowisku z właściwymi możliwościami itd itp… Dlaczego tak sądzę? To można wyczytać między wierszami, między słowami, czy jak tam można nazwać ducha płynącego z Pana tekstu. Jeśli się mylę – przeproszę. A jeśli nie – to nie mi jest z tym źle, kiedy stoję przed lustrem…

          Zapewne napiszę odrębny tekst. Czy na tym portalu? Nie wiem. Nie wiem, czy chcę.

        2. Wszystko po trochę. Ale moje relacje z ludźmi i wszystkie płynące z nich konsekwencje to efekt mojej ciężkiej pracy i uczciwości, w którą wierzę. Co złego jest w tym, że ludzie chcą robić ze mną biznesy, skoro nie sparzyli się na tym przez wiele lat? Czy to nazywa Pani układami? Zaczynam rozumieć, skąd to zamiłowanie do PiS… No bo w końcu skoro ktoś ma pieniądze, to skądś je ma, prawda?!!

      2. „-Puchatku? -Tak Prosiaczku? -Nic- powiedział Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę – Chciałem się tylko upewnić, że jesteś.”

        I dzisiaj…

        – Jarosławie? – Tak Donaldzie? – Nic – powiedział Donald biorąc Jarosława za rękę – Chciałem tylko się upewnić, że jesteś…

        Chciałem wiedzieć Jarosławie, czy jesteś, bo jak Ty jesteś, to Polska jest bezpieczna…

        Kiedy słyszę i czytam propagandę pokroju autora przemyśleń, to mi się żółć wylewa. Od razu przypomina mi się, że „aby zrozumieć ludzi trzeba starać się usłyszeć to, czego nie mówią i być może nigdy nie powiedzą”. Nawet, kiedy potykają się o prawdę, którą w g…obracają, po czym zawijają w papierek niech udaje bombonierkę. W prezencie dla masy, która wpatrzona w „tvnowskie” szkiełko jedynie słusznej prawdy – sączonej całą dobę do głów wypełnionych pogonią za blichtrem – chętnie sięga po ową, częstuje się i mlaska ze smakiem…Ech…
        Pusty śmiech, kiedy się wie, że prawda tu objawiona jest niczym trzecia prawda Tischnerowska w wątku wizji IV RP.
        Dokonując oceny rządów świetlanej, europejskiej i jedynej słusznej opcji politycznej prowadzonej przez lat siedem przez Mojżesza XXI wieku, swoistego bohatera „nocnej zmiany”, którego dzieło uwieńczył sukces wyborczy 2015 roku, raczej nikt kto ma rozum na miarę homo sapiens a głowa służy mu nie tylko do noszenia czapki w zimie, nie ma wątpliwości, że nie ma nic bardziej demoralizującego, niż głupiec, któremu wydaje się, że mu się powodzi, że odniósł sukces…
        Mojżesz XXI wieku czuł pismo nosem, dał nura z zielonej wyspy miodem i mlekiem płynącej pod skrzydła tej, co Europę pogrążyła w chaosie. Ewakuował się, by swoim zwyczajem winę za to szambo, którego ojcem jest biologicznym, zwalić na innych. Padło na „nie płacz Ewkę”, która miała być gwarantem bezpiecznego powrotu Mojżesza na platformy łono. Tymczasem na ową spadły kije samobije… I bić będą dopóki jej nie dobiją albo dobije się sama…
        No cóż, sorry, taki mamy klimat, jak wiekopomnie rzekła zimowego dnia „ministra” Elżbieta Bieńkowska – uciekając w popłochu pod skrzydła Mojżesza XXI wieku, który każdy wie, gdzie jest… Nie wiadomo tylko, gdzie będzie, jak go wykopią z europejskich salonów. Bo doktor Ewa może się nie okazać antidotum na ten ból albo bul albo jak kto chce…

        1. Jeżeli wywnioskowałaś z tego tekstu, że byłem ZA rządami PO, znaczy że go nie zrozumiałaś. Ja rozumiem, że retoryka PiS’owska jasno stawia granicę – My jesteśmy tu gdzie wtedy, a oni tam gdzie stało ZOMO. Jednak nie zawsze jest tak, że „jak nie z znam, to przeciwko nam”!

          Proponuję przeczytać raz jeszcze. Może się coś rozjaśni…

          Pozdrawiam

          b.

        2. Szanowny Panie. Niczego Pan nie rozumie z bieżącej polityki i sytuacji politycznej. Nie rozumie Pan, że za Ewą Kopacz stał wielki nieobecny. Kto ustawiał listy? Kto wyciął Schetynę i dlaczego? itd itd…

          Nie musi się Pan wstydzi za kraj i Polaków. Wystarczy, jak się będzie Pan wstydził za siebie i za swój wpis. I czego się Pan tak boi? I dlaczego? Ale tu odpowiedź może dać wyłącznie Pana monolog wewnętrzny.

        3. Szanowna Pani,
          bardzo cieszę się, że Pani wszystko rozumie i że podzieliła się Pani z nami wiedzą o tym, że Pani Kopacz była sterowana z Brukseli… jakbym temu zaprzeczał i jakby miało to w kontekście mojego wpisu jakiekolwiek znaczenie!

          Jeżeli ma Pani tak szeroką wiedzę i w przeciwieństwie do wszystkich rozumie Pani wszystko, zachęcam do napisania artykułu z własnymi przemyśleniami, a obiecuję, że opublikujemy ten tekst. Proszę się pod nim tylko podpisać z imienia i nazwiska.

          Pozdrawiam.

        4. Błąd logiczny. Nigdzie nie wspomniałam o preferencjach politycznych. Nawet nie wspomniałam, czy je mam. Chodzi o to, że Pana poglądy nie mogą być wolne, bo już same relacje biznesowe zniewalają, uzależniają… Jeśli chce się zachować status qvo. A Pan chce zachować lata – jak był Pan uprzejmy napisać – ciężkiej pracy.

          W jakim środowisku „pracuje” Pana neuron lustrzany?…
          U.L.

        5. Wydaje mi się, że analiza stanu RP nr….. jest podobna zarówno Bartosza jak i wiolci. Różnica jest tylko w spersonalizowaniu wybawcy i uzdrowiciela. Możliwości są trzy:
          1. wiolcia może jest za młoda i nie pamięta stanu sprzed 10 lat
          2. wiolcia może jest za stara i nie pamięta stanu sprzed 10 lat (żart:))
          3. wiolcia pamięta stan sprzed 10 lat i się podobało 🙂

          Pozdrowienia dla Pani „wiolci”, której wpis również mi się podobał 🙂

      3. Świetny artykuł, jakbyś przelał moja złość na kartkę papieru.

      4. A cóż czynić jak normalni ludzie stoją z boku i nie pchają się do śmierdzącej Polskiej polityki. Macierewicz – oszołom
        Prezes – nawiedzony rządny zemsty
        Petru – rządny władzy śmierdzi
        Kukiz – bojówkarz bez doświadczenia
        Nowoczesna – młode pindy wiedzą najlepiej jak nas
        uzdrowić.
        Szkoda, ze nie ma formacji przedszkolaków – młody umysł jeszcze nie skażony. Tacy nie kalkulują tylko kierują się zdrową intuicją. Czy tylko to pozostało mi do wyboru?

    2. Cieszę się, że się poznaliśmy. Za prawdziwość szacunek.

      1. Ja również się cieszę… I dzięki.

    3. sad but true… dobrze i szczerze napisane

      1. Musi być szczerze i mam nadzieję, że dobrze.

        Dzięki!

    4. Bartku to bardzo dobry artykuł. Wiele mówi o Polakach i o Tobie samym. Mocny,ale nie agresywny. Dziękuję…

      1. Bardzo dziękuję!

    5. Ja już nie pamiętam kiedy byłam na obiedzie „na mieście”. Tzn pamiętam bo w tym miesiącu,ale to nie było za moje pieniądze. Natomiast nie pamiętam kiedy ostatnio sama tak zaszalałam. Auta nie mam (o luksusowym nie wspomnę) i nawet publiczne środki transportu są dla mnie wydatkiem ponad stan,więc w miarę możliwości poruszam się pieszo. Basen? Kino? Teatr? Powoli zapominam cóż to takiego. Czuję że uwsteczniam się kulturalnie 🙁 Jednak nie to jest najgorsze. Najgorsze,że dożyłam czasów,gdy mój sen o macierzyństwie spełnił się lecz inaczej niż marzyłam. Chciałam by moje upragnione dzieci miały jeśli nie cudowny,to chociaż dobry start w życie. Niestety ich start wygląda tak,że wciąż muszę tłumaczyć iż brakuje nam pieniędzy. Ciągłe dylematy-jedzenie czy leki? Potrzebuję leczyć zarówno siebie jak i dzieci,więc co? W miarę możliwości leczę dzieci siebie zaniedbując maksymalnie. Ale co będzie jak zdrowie padnie do reszty? Kto zajmie się dziećmi? 1500zł… Co prawda mam dwoje nie troje dzieci,ale jakże bym chciała obracać kwotą 1,5 tysiąca… Stoję pod ścianą,do tego czuję jak sufit wali mi się na głowę,ale na sPISkowców głosu bym nie dała. Faktycznie przykre jest,że ludzie którym żyje się całkiem dobrze,oddali nasz kraj w ręce PiS-Polowania i Stosy…

      1. To jest wyjątkowo mocny głos. Głos wyjątkowego rozsądku, ale i siły ducha. Ja naprawdę uważam, że ludzie przyparci do muru są w jakimś sensie usprawiedliwieni. Tym bardziej podziwiam tych, którzy mimo wszystko potrafili zadziałać inaczej. Gratuluję!

    6. Bardzo dobry artykuł, ja również jestem zdumiona faktem, że wracają stare czasy.
      Wiele osób zapomniało o przeszłości i uwierzyli że stanie się cud.
      Mój znajomy powiedział swoim dzieciom po wyborach: możecie się niczego nie uczyć w szkole,jedyne czego od was wymagam to macie się uczyć angielskiego. Wy moje kochane dzieci w tym kraju mieszkać nie możecie.
      .

      1. Ludzkość ma tendencję do zaników pamięci. Po każdej spektakularnej tragedii wywołanej przez człowieka obiecujemy sobie – „nigdy więcej”. Po czym mija kilka lat, czasem dekad i historia zatacza koło. Tak działo się po drugiej wojnie, a powtórzyło na Bałkanach i teraz na Bliskim Wschodzie. Tak działo się z wypaczonym socjalizmem. Tak, choć w innej skali, dzieje się teraz z kaczyzmem. Jak mawiał filozof – „…i to również przeminie”. Trzeba wytrwać. Pozdrawiam.

    7. Z cala sympatia bo artykul ciekawy ale pisac zaangazowane artykuly na temat polityki kiedy jest sie takim ignorantem? No moze ignorancja na poziomie sredniej krajowej….Nie balam sie PiSu jesli chodzi o jakies inwigilacje i nie boje …boje sie tego ze poglebia socjalizm bo do wolnego rynku im nie po drodze….Korwin oszolom? No tak mowia w Tv…to jak sie nie zgodzic

    8. Panie Bartku, bardzo dobry artykuł. Jestem już w takim wieku, że pamiętam więcej niż Pan. Pamiętam stan wojenny i rodzącą się Solidrnośc i kartki na żywnośc. Pamiętam pierwsze wolne wybory i tę pewnośc, że teraz to w Polsce musi byc już tylko dobrze. Było tyle obietnic, że przecież musiało się udac. Wprowadzono zmiany w gospodarce, wprowadzono nowe technologie zapomniano tylko o zmianie mentalności Polaków. Obiecano ludziom zachodni styl życia zapominając powiedziec, że nie ma nic za darmo i że ten zachód to my musimy dogonic bo mamy w plecy jakieś 50 lat. Mam zawód, który wymusza na mnie ciągłe pogłębianie wiedzy(nie żebym narzekała) zarabiam średnią krajową, wciąż łapię jakieś zlecenia i jakoś daję radę. Słyszałam nie raz”skąd ona ma na to czy na tamto, pewnie kradnie” A mnie nie jest ciężko wziąc zlecenie chocby za 50PLN bo wychodzę z założenia, że nie robiąc nic będę miała nic. Też jestem zawiedziona PO ale chocby mi przyłożyli pistolet do głowy nigdy nie zagłosowałabym na PIS. Dziś mamy 15 listopada i już widac kto ma rację Pan pisząc ten artykuł czy niejaka „wiolcia” Pozdrawiam serdecznie.

    9. Pan jest kompletnym politycznym ignorantem. Nic Pan nie wie o celach i metodach sprawowania władzy. Aż dziw bierze, ze może zajmować się Pan PR i marketingiem i dać się nabierać na najbardziej ograne, banalne i prostackie sztuczki marketingu politycznego. Wstydzić powinien się Pan własnej głupoty. Mi jest tylko wstyd , że ludzie z Pana horyzontami należą do 5% procent elity finansowej Polski, czym nie omieszkał się Pan pochwalić. To właśnie świadczy o tym, że żyliśmy w chorym kraju i że pora to zmienić.

    10. Witam..
      jestem osoba ,która właśnie zarabia owe 1500 netto i patrząc na to co robią opasłe wieprze przy korycie zwanym rząd od ładnych paru lat nie brałam udziału w wyborach.
      Jednak kiedy usłyszałam ,że ma być gorzej niż było a na czele tej chlewni stanie PIS to mało mnie krew nie zalała
      i poszłam na wybory.
      Mam 44 lata ,trzy córki ,którym całe lata musiałam jak mantre powtarzać -nie mam pieniędzy-nie stać nas-nie kupię ci.To co dzieje się w tym kraju do tej pory to porażka, ale to co czeka nas teraz dzięki ludziom z zanikiem szarych komórek!!!!!!!!!!!!! to tragedia.

      1. Może mi Pani zdradzić czego konkretnie się Pani spodziewa i obawia?

    11. Na początku już przeczytałem, że głosowałeś 2x na PO. W tym momencie pomyślałem – no debil. Ale dam mu szansę, zobaczymy co napisał. Niestety tekst mnie tylko w tym utwierdził. Bełkot typowego leminga, jak to było strasznie za rządów PiS. Ja mam tyle samo lat co Ty, a jakoś zupełnie inaczej pamiętam te 2 lata. Przede wszystkim pamiętam, że Polska naprawdę szybko się dźwignęła gospodarczo po tragicznych rządach SLD, obniżono, choć kosmetycznie, podatki, zmniejszono dziurę budżetową, wzrost gospodarczy był naprawdę niezły. Myśl, człowieku, to nie boli.

      P.S. Na PiS nigdy nie głosowałem, ale potrafię myśleć samodzielnie i widzę, że za ich rządów było całkiem przyzwoicie, choć byłbym szczęśliwszy, żeby partia ta nie była aż tak socjalistyczna.

    12. No tak, trzeba być kompletnym idiotą, wiedząc jakie jest PO i nadal na nich głosować! To nie mieści mi się w głowie, jak spłukany trzeba mieć mózg…..

    13. A już sądziłem, że troll a jednak tylko leming…. fajne te określenia…. Mam 58 lat, wykształcenie wyższe i podyplomowe, param się biznesem i sklerozy nie mam póki co. Pamiętam z detalami co i jak było za rządów nawet Gomułki, Gierka i postsolidarnościowych ekip różnej maści. 2-lata rządów PIS… Na szczęście są jeszcze ludzie myślący jak choćby tu piszący Olo. Skąd to się bierze? To, że tępili aferę za aferą? Sięgali nawet do sfer władzy – słynna afera w Ministerstwie Finansów, kiedy wyprowadzono w kajdankach dyrektorów departamentów podatków, gdzie tworzono celowo tak zawiłe i skomplikowane ustawy m.inn. o podatku VAT, gdzie następnie za sowitą opłatą wydawano interpretacje korzystne dla pytających bonzów i mafiosów gospodarczych. I do dzisiaj tych ustaw nikt nie po zmieniał poza kosmetycznymi poprawkami do poprawek. Przy takiej masie afer, że zdarzyły się jakieś potknięcia? Szło ku jakiejś normalności przynajmniej. No i zmiana warty… Rządy świetlane PO… Katastrofa smoleńska przetrąciła kręgosłup narodu, kraju… A „elyty” wrzeszczą – oszołomy! Młody jesteś i wiele jeszcze musisz się nauczyć… lecz to już nie moje zmartwienie a „prawda i tak obroni się sama i zadziwi was jeszcze nie raz”. Dobrze i konkretnie piszesz o wielu sprawach – lecz więcej obiektywizmu i nie popadaj w paranoję – proszę. Gdyby i tym razem PIS nie wygrał – dopiero mielibyśmy niezły pasztet. A tak przynajmniej ta radykalna i zdrowa tkanka narodu, reprezentowana przez nieopierzonych jeszcze Kukizów, narodowców i im podobnych powoli i mozolnie przebija się przez beton zasiedziałych tłustych kotów zarówno z PO, PSL, SLD z czasem i PIS. Nie mogę wręcz doczekać się, kiedy znikną wreszcie z ekranów TV tacy goście jak Celiński, Szejnfeld, Lis, Kraśko, Żakowski. Już niedługo – jak Palikot, Grodzka, i cała ekipa od PR multi-kulti i homo niewiadomo. Rozumiem poczucie szczęścia ze stabilizacji Mamy… to taka moja mała republika… ważnie, że nie biją, dadzą zjeść, ciepło, opiorą…. jak w porządnym więzieniu. „Czegóż płaczesz? – staremu mówił czyżyk młody. Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody… Tyś w niej zrodzon – rzekł stary …” I. Krasicki. Polecam i pozdrawiam. Intek

      1. Świetny komentarz. W opozycji do autora i innych klakierów z wypranymi ideologią PO mózgami.
        Tak właśnie myślą lemingi zamieszkujące w Lemingradzie (miasteczko Wilanów), które codziennie stoją w korkach do lepszego życia na Służewcu przemysłowym.
        Jak można być tak ślepym i głuchym (głupim?), żeby wierzyć w propagandę przeciwników PIS? Nie masz nic na sumieniu to się nie martw – nikt nie zapuka do Ciebie o 6 rano.
        Jak długo można jeszcze wmawiać ludziom, że rządy PIS to powrót do średniowiecza? Takie opinie to średniowiecze, jak nie epoka kamienia łupanego.
        Nie głosowałem na PIS, ale wstaję rano do pracy tak samo jak wcześniej i o dziwo – prąd jest, kibel jest (a miała być latryna), zaczynam i kończę dzień w ten sam sposób. Cholera, gdzie to średniowiecze? Kiedy ma przyjść.
        A może standardem jest teraz działanie jak w poniższym linku? Może tak powinien wyglądać zmierzch epoki oświecenia???

        http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wsieci-krajobraz-po-sitwie/bw853x

    14. Pozostaje tylko zapytać, kiedy Pan wyjeżdża. I w jaki zakątek świata kartki słać.

    15. W zasadzie w kontynuacji Intek’a.
      Jestem pełen podziwu dla wyrozumiałości osób które głosowały na PO. Uważam siebie za przyzwoitego chrześcijanina ale wybaczyć tyle afer, kłamstw i lekceważących nas – Polaków wypowiedzi nie potrafiłem. Niemniej każdy ma prawo do własnej opinii i nazywanie lemingiem, trollem, idiotą czy bezmózgowcem uważam za zwykłe prostactwo. Język polski jest naprawdę piękny i bogaty a takie określenia mogą obrażać i blokować merytoryczną dyskusję.
      W ramach przedwyborczych dywagacji zadałem sobie pytanie: czy jestem zadowolony z tych, którzy rządzą moim Krajem? odpowiedź była- niestety NIE. Zatem wam mojego głosu nie dam. Komu więc zaufać? … jeśli polityka to potocznie prostytucja intelektualna dla tych mądrzejszych i koryto dla tych którym jeszcze się w życiu nie udało w miarę ustabilizować. Zakładam 20% słownie dwadzieścia idealistów myślących w kategoriach Kraju lub swojego regionu.
      I tutaj następne pytania, które zadajmy sobie sami !!! tak sobie i odnieście do tych których tak łatwo skreślamy lub krytykujemy.
      – czy jestem tym samym człowiekiem co 10 lat temu – mentalnie i fizycznie
      – czy błędy które popełniałem przez te 10 lat niczego mnie nie nauczyły
      – czy nie jest w naturze Człowieka samodoskonalenie i samonaprawianie
      – czy wreszcie chcę być lepszy, doskonalszy, bardziej wyrozumiały i empatyczny, ostrożniejszy w ocenach?
      Głosowałem na PiS bo w 2007 roku zwycięstwo wyborcze było dla nich absolutnym zaskoczeniem ale w tym roku poszli do wyborów z konkretami, sztabem mądrych ludzi / nie licząc koni trojańskich w osobach Macierewicza czy Kamińskiego/ i konkretnymi projektami zmian i już przygotowanych ustaw.
      Mam ogromną nadzieję że tym razem się uda tym bardziej że opozycja i oczekiwanie Polaków są „batem” niemiłosiernym.

    16. Nie wiedziałem, że post mój spotka się z jakimś odzewem… więc tym bardziej miło mi. Na początku zaznaczę, że użyłem określeń „troll, leming” w kontekście wcześniejszych wypowiedzi osób tu piszących, bawiąc się nieco ich wymową jedynie. Także wybacz Tony, że wtręt ten odebrałeś dosłownie. I wcale nie uważam tak błyskotliwego autora (skądinąd bardzo ciekawego tekstu) Pana Bartosza Bodara za jakiegoś leminga. Jeśli coś miałbym do zarzucenia, to jedynie nadmierne radykalizowanie swoich poglądów w części artykułu dot. PiS-u. Zaznaczam przy okazji że PiS także nie jest moją bajką, lecz – „jeśli nie oni – to kto? I jeśli nie teraz – to kiedy?” – jak wołał pewien wieszcz -„klasyk”. Radykalna prawica jest jeszcze w powijakach, gdy chodzi o jej obecność sprawczą na tzw. salonach. To tyle w tej kwestii. Po za tym naprawdę Pan Bartosz zawarł wiele celnych i trafnych spostrzeżeń (przynajmniej w tych artykułach, które przeczytałem). To, że gdzieś rozmijać się może nieco z prawdą, gdy chodzi o muzułmańskie obyczaje – jak punktowała to jedna z pań tu piszących, to nigdy nie jest tak, że dwoje ludzi obserwując jakieś zjawisko lub obraz, będzie widziało zawsze to samo. Nie był bym aż tak drobiazgowym – przewrotność inteligentnych ludzi polega m.inn. również na tym, że żonglując zręcznie wybranymi (czyt. wygodnymi koniunkturalnie) fragmentami jakiegoś dzieła lub opisu sytuacji, mogą oni najzwyczajniej w świecie manipulować – naginać przekonująco i niezwykle wiarygodnie rzeczywistość do swoich przekonań i poglądów, co widać, słychać i czuć, kiedy posłuchamy niektórych adwersarzy opcji sobie przeciwnych. Czasami także potrafimy zapędzić się za daleko w swoich skrajnych osądach, zahaczając o radykalizm w dobrej wierze – charakterystyczna przypadłość „gorących głów” zwłaszcza młodych, która mija zazwyczaj z wiekiem kiedy wejdzie się już w okrzepłą dojrzałość.

    17. PKB na głowę w Polsce jest o wiele niższe niż na Zachodzie, więc niby jak mamy więcej zarabiać?

    18. Jeśli ktoś jest biznesmenem, który odnosi sukces i pisze (nieśmiało) że to był efekt czynników od niego niezależnych to delikatnie rzecz biorąc mija się z prawdą ale rozumiem, że poprawność polityczna w stosunku do mniej obdarzonych szczęściem musi obowiązywać (a ciężka praca to też czynnik niezależny? może jednak mniej fałszywej skromności, od tego nie wzrośnie empatia czytelników z innych „warstw społecznych”) Cóż rządy pis były jakie były ale jeśli ktoś w tym czasie się tak strasznie bał to powinien iść leczyć się na paranoję albo ma zbyt podatny na manipulujące i przejaskrawiające informacje media (znowu coś, co mi nie pasuje do biznesmena który odnosi sukces). A teraz moja najpoważniejsze pytanie: czy uważacie że gorszy jest rydzyk, brak aborcji, wstyd za fotygę, itd – rzeczy które w większości albo nas nie dotyczą bezpośrednio albo są do obejścia (sorry – jestem ateistą, za pis jakoś nikt mnie na stosie nie spalił) czy może jednak to, że platforma ograbia nas na grube miliardy złotych, podnosi nam podatki i każdy z nas BEZPOŚREDNIO to odczuwa na każdym kroku (nie wspominając że formalnie każdy z nas, nawet noworodek, jest zadłużony na 30tys zł na głowę). Przyłóżmy do tego jakąś skalę i z niej niestety wyjdzie że WIĘKSZYM patriotyzmem niestety nie jest niedopuszczenie pisu do władzy ale jednak odsunięcie platformy (co nie oznacza że w jakikolwiek sposób bronię pisu) A skoro mieliśmy w tym roku taki rozkład kart jaki mieliśmy (złodziejska po, średniowieczny katopis i reszta drobnych bajkopisarzy, oszołomów czy nowoplatformersów) to mi na logikę wychodzi że głosowanie na pis w tych wyborach było najmniejszym złem, Świat trzeba postrzegać taki jakim jest a nie takim jakim chciałoby się żeby był – w tych wyborach głosowanie np na mniejsze partie niosło duże ryzyko w sobie że platforma znowu wygra. Czy naprawdę jesteśmy tak durnym i ciemnym narodem że wystarczy nam zamachać karteczką z zakazem aborcji czy jakąś aferą pedofilską żebyśmy w uniesieniu zapomnieli że ci złodzieje za naszymi plecami chcieli nas okraść w środku nocy z lasów państwowych? że bezrobocie wzrasta? że dług wzrasta? ze liczba urzędników, podatków, chorych przepisów i skala niekompetencji lawinowo wzrasta? Może uważacie że jestem głupi ale myślę że lasy państwowe, pieniądze z ofe, te wszystkie pieniądze których byłem współwłaścicielem a które mi ukradziono na ustawionych przetargach itd sa więcej warte niż ułaskawienie skazanego katoprawicowca przez prezydenta. Chyba ze wolicie się z sąsiadem kłócić o to czyj jest 1cm -miedzy kiedy w tym czasie za waszymi plecami płonie wasz dom. Gratuluję!

    19. Bardzo dobry tekst. I nie umiem się nie zgodzić – o ile ci, którzy naprawdę są pod ścianą (a jednocześnie nie są zbyt świadomi, no bo i skąd, skoro całe dni upływają na walce o przetrwanie), mieli prawo uwierzyć, to ci, którzy pamiętają upiór, którym była tzw. IV RP z jej kultem Ojca Dyktatora i religią smoleńską, z wydawaniem wyroków przez ministra sprawiedliwości jeszcze przed rozpoczęciem pierwszej rozprawy (co m.in. doprowadziło do zarżnięcia polskiej transplantologii), i świadomie zagłosowali na powtórkę z rozrywki są albo debilami, albo mają w tym osobisty interes. Sam jestem sytuowany średnio lub trochę poniżej, walczę o chleb jak miliony innych, na PO nie głosowałem i nie zagłosuję, ale PiS jest dla mnie ucieleśnieniem koszmarów. Jako niewierzący ojciec nieochrzczonego syna autentycznie boję się o to, co nasza Nowa Siła Przewodnia będzie chciała z nim zrobić. A to tylko czubek góry lodowej.

    20. bez.urazy.szopka.z.pisem.ok.mi.nie.przeszkadzala.ta.2dwuletnia.szopka.czy.walka.o.polske.katolicka,mialam.5tysiecy.do.reki.tez.zasluzylam.na.ta.wyplate,praca.wymagajaca.skupienia.i.bystrego.umyslu.dyspozycyjnosci.,studiowalam.dziennie,dwa.jezyki.w.stopniu.dobrym,wyglad.ok.ico…hunow.stoo
      zaczelo.rzadzic.POmrocznosc.jasna,i..zabrano.firmie.koncesje.w.2012roku,ja,dostajac.wypowiedzienie,wtedy.nawet.sie.nie.zmartwilam…do.czasu.az.sie.okazalo.ze.dyplom.to.moge.se.powiesic.nad.wychodkiem,i.zaczelo.sie.ostre.taksowanie.rekruterek,dlaczego.mam.przerwy.w.zatrudnieuniu.w.wielu.zawodach(przypominam.studia.dzienne.panstwowa.uczelnia)znam.angielski.a,nie.mam.certyfikatu.(mialam,maturejakoby.poziom.firsta.to.za.malo)a.dlaczego.znam.slowacki,aczy.moja.babcia.napewno.mnie.go.dobrze.nauczyla.a.dlaczego.jestem.taka.laska.i.,staram.sie.tylko.o.,prace.na.recepcji.anie.na.asystentke.bleee
      pozdrawiam.z.berlina

    21. Przeczytałem z zainteresowaniem. Podzielam prawie wszystkie kwestie. Prawie, tzn. przynajmniej jednej nie. Nie ma nic o indywidualnej odpowiedzialności za swój los. Państwo jest państwem, jeżeli zapewnia równość szans. Sorry, ale jest darmowe szkolnictwo, lecznictwo i bezpieczeństwo. Rolą państwa jest też ochrona interesu tych, którym się chce i którzy de facto stanowią o jakości państwa. Dosyć mam populistycznego pochylania się nad losem domagających się równości w ” posiadaniu ”. Od zawsze uważam, że największy błąd jaki popełnia państwo, to błąd zaniechania. Zaniechania, w kształceniu i mentalnym przygotowaniu młodego człowieka do życia w społeczeństwie. Gdyby Jaś nauczony był przyczynowości zdarzeń to Jan by nie przyjmował postawy żebraczej. Zatem uczyć i jeszcze raz uczyć. To byłyby najefektywniej wydane środki budżetowe. Pozdrawiam.

    22. Bambosz zapomniałeś o ośmiorniczkach i „za 6 tysi to pracuje idiota albo złodziej”…

    Leave a reply

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    More in:Aktualności