AktualnościBiznesPolityka

Klimatyczny Szczyt Bezczelności

A Climate Change Concept Image

Jadłam wspaniałe danie, kiedy nagle koleżanka Marysia wypaliła:
„A wiesz, że trzeba uważać z lodówką, lakierem do włosów i dwutlenkiem węgla, ponieważ jesteśmy w trakcie globalnego ocieplenia? Tylko dlaczego, cholera jest tak zimno?”

Zadławiłam się.

Kolejny raz. Ludzie zawsze mi to robią, kiedy coś jem lub piję.

Układasz Strategię Wojenną? Nakarm bydło dużym tematem dla odciągnięcia uwagi…

Szczyt w sprawie globalnego ocieplenia to… szczyt bezczelności. Nie może być inaczej, skoro wciąż istnieje możliwość, publicznego określania spotkania marionetek światowych przywódców, planujących strategiczne rozmieszczenie swoich sił na arenie międzynarodowej mianem walki o środowisko.

Jestem pod absolutnym wrażeniem faktu, że w dalszym ciągu z łatwością przechodzą takie chwyty jak nazywanie:

  • muzułmańskich zabójców, krzyczących „Allahu Akbar”, napastnikami o południowej urodzie, jakby był to konkurs piękności.
  • pedofili i zakamuflowanych zboków sługami bożymi.
  • ingerencję Stanów Zjednoczonych w politykę bliskiego wschodu, walką z terroryzmem.

Itd…

A jednak wciąż ma to miejsce.

Gdybym pracowała dla mediów głównego nurtu, napisałabym:
„Jakież to godne, dumne i wspaniałe, iż nasi bohaterscy przywódcy postanowili nareszcie wziąć się za ochronę środowiska!”

Lub też, jako doinformowany dziennikarz:
„Wokół tematu globalnego ocieplenia roznosi się zapach produktów ludzkiej fizjologii, a dokładniej – końcowego odcinka układu pokarmowego”.

Jednak nie jestem tego typu dziennikarzem, zatem dla odmiany napiszę po prostu prawdę:

Temat walki z globalnym ociepleniem śmierdzi na kilometr! Śmierdzi szmalem, kłamstwem i manipulacją.

Kilka newsów ze szczytu

1. Romantyczny Francois Hollande, gospodarz imprezy, prezydent kraju, którego stolica została niedawno zgwałcona, obiecuje zaangażowanie u boku Afrykańskiego partnera. Afrykańskiego, oraz Hinduskiego.

O co chodzi?

Francois, jako człowiek zamożny i honorowy chce zainwestować w Afryce dwa miliardy euro.

Dlaczego ?

Ponieważ Afryka to biedny kontynent.

Serce rośnie!

Przecież to oczywiste, że bogaci rozdają biednym! Mniej oczywiste, że bardziej się przy tym bogacą.

Poza tym Francois nie lubi emisji.

2. Wciąż przystojny i nienagannie ubrany Obama, przyleciał na Europejski Szczyt Bezczelności, aby dźwięcznym głosem przypomnieć, że jest liderem największej na świecie gospodarki.

Jak z rękawa sypał amerykańskim patosem o pomocy biedniejszym, nie gorzej, niż Hollande.

Jednak jeśli wydaje Ci się, że w związku z tym, masowo uciekający ze swojego kraju, na skutek ubóstwa Polacy otrzymają wolny wstęp na teren kraju tego dobrodzieja, uspokój się.
It’s not gonna happen, though.

W każdym razie Obama nie lubi emisji.

3. Szczyt szczytów bezczelności osiągnęła kukła – Merkel.

Po ostrzyknięciu krajów europejskich milionami braci muzułmanów, teraz stawia kolejne wymagania.
Każdy kraj rozwinięty (cokolwiek to oznacza) ma przeznaczyć 100 mld. dolarów rocznie na walkę z emisją.
Emisja jest zła, a Merkel wie co zrobić, aby wszystkim było dobrze. Jej zdolność do naprawiania świata jest wręcz legendarna.

4. Najbardziej uroczymi rodzynkami Szczytu Bezczelności byli :

Zbuntowany Vladimir Putin, oraz uroczy niedźwiadek Xi Jinping (znany jako prezydent Chin).

Pierwszy spóźnił się ostentacyjnie, prawdopodobnie na skutek wrodzonej niechęci do słuchania słodkiego pierdzenia.
Z pewnością wkurza go również fakt, że UE olała zestrzelenie jego samolotu przez Turków i z uporem maniaka czepia się o ten samolot nad Ukrainą.
Pojawił się, jak kultura nakazuje, a jednak odmówił słodkich foci z resztą europejskiego tałatajstwa.

Uroczy prezydent Chin- kraju, którego nie widać przez gęstą jak kasza mgłę smogu, z rozbrajającą nieszczerością powiedział dokładnie to, co chciano usłyszeć.
Mówił o 5 letnim planie redukcji emisji. Przeciętny mieszkaniec Chin wie doskonale, że mówił o nim także dwa lata temu, ale to nie szkodzi.
Prezydent jest Bogiem, a jeśli nie możesz oddychać, załóż maskę – jest do kupienia w każdym, chińskim sklepie z maskami.
W czasie jego przemowy miliony jego rodaków wylewały tony śmieci oraz czarnej brei do oceanu i nie był to nawóz dla alg.

5. W Szczycie Bezczelności uczestniczył także prezydent Watykanu, znany powszechnie jako Papież.

Jako jedyny wyraził swoją zakamuflowaną dezaprobatę dla głupiego pomysłu, jakim jest walka ze zmianą klimatu.
Zasugerował, że europejskie tałatajstwo powinno raczej zainteresować się wymieraniem białej populacji.
Jak wiadomo jest ona głównym nośnikiem religii katolickiej – źródłem gigantycznych dochodów Watykanu. Franciszka można by spokojnie nazwać ksenofobem i rasistą, ale nie wypada. Wyraźnie nie podoba mu się malejąca liczba potomków obywateli rasy białej, w stosunku do innych ras, tak chętnie zapraszanych do Europy przez Angelę.
6. Także Polska odegrała ważną rolę w Szczycie Bezczelności.

Pacynka premieropodobna – Pani Szydło – po raz kolejny udawała orgazm, sugerując:

Polska być może i jest ubogim krajem, być może i ucieka z niej większość inteligentnych oraz innych młodych ludzi…
Być może większość dużych korporacji została sprzedana Panu Niemcowi, a rodzimy przedsiębiorca ledwo wyrabia się na zakrętach idiotycznych przepisów…
Być może i zostały wyprzedane lasy państwowe, a Polska suwerenność stoi pod wielkim znakiem zapytania…
Być może i Polska armia nie istnieje…
Być może i przeciętny Polak to żebrak, z trudem „wyrabiający do 1-szego”.
Być może i Polska od lat nie finansuje badań nad wynalazkami swoich genialnych naukowców, zatem na świecie znana jest głównie z ładnych prostytutek.
Być może i Polska jest ściekiem Unii Europejskiej, ale za to….!!!….Uwaga!!!!! – Polska, jako jedno z nielicznych państw osiągnęła 30% redukcję emisji!

Jesteśmy liderami na tym polu!

Czujesz się liderem?

Nie?

Nie szkodzi.

Szydło wylazło z worka tylko dlatego, że Polska nie ma i nie będzie miała 100 mld. dolarów rocznie…

Chyba, że Polski rząd postanowi sprzedać już nawet Twoją matkę.
Szydło, wtórując reszcie Bezczelnych również udaje, że chce walczyć z emisją. Po prostu dziewczyna nie ma pieniędzy.
W myśl zasady „nie będę z wami sprzątać, u mnie na razie jest czysto”  zwyczajnie dwoi się i troi aby zapobiec regularnemu oddawaniu haraczu.

Łagodne okresowe zmiany klimatu

Używam słowa „okresowe”, sugerując niewielkie zmiany klimatyczne, jakie mają miejsce raz na jakiś czas.
Aby klimat zmienił się drastycznie, potrzeba znacznie więcej, niż kilka tysięcy lat.

To naprawdę proste. Wystarczy trochę poczytać, żeby zrozumieć. Nie Wyborczą, czy Niezależną, ale prace naukowe ludzi, którzy nie mają interesu w tym, by kłamać.

Kiedy już zgłębisz temat, sprawa okazuje się niezwykle przejrzysta.

Rzekomy winowajca efektu cieplarnianego planety Ziemia, to nic innego, jak… naturalny nieorganiczny związek chemiczny, dzięki któremu istnieje życie na Ziemi.

Dwutlenek węgla produkują wszystkie organizmy zamieszkujące tę planetę. Jest on nieodłącznym elementem istnienia planety Ziemia.

Jeżeli myślisz, że najwięcej dwutlenku węgla produkują ludzie, jesteś w błędzie. Zwierzęta i bakterie produkują go więcej, niż człowiek. (ograniczmy liczbę zwierząt i bakterii ).
Rozkładająca się roślinność produkuje go znacznie więcej, niż człowiek (czas usunąć jesień).
Wulkany produkują go więcej, niż człowiek i cały przemysł, jaki kiedykolwiek istniał na Ziemi (wyłączyć!!).

Jednak największym źródłem „morderczego” dwutlenku węgla są…oceany! Zabójcze 3/4 powierzchni Ziemi !
Kiedy jest ciepło, emitują go do atmosfery. Kiedy jest zimno, absorbują go.

whery beautiful sunny sky background

Kiedy tłumaczyłam tę zależność siedmiolatce, zadała mi roztropne pytanie:

– Ale czy nie lepiej w takim razie ograniczyć emisję dwutlenku węgla, produkowanego przez nas? Po co dodawać, skoro jest go tak dużo przez zwierzątka i przyrodę?

Dzieciom wypada zadawać takie pytania. Smutne, że większość dorosłych nie zna na nie odpowiedzi.

Odpowiadam zatem, że na przestrzeni milionów lat, planeta Ziemia doskonale radziła sobie z wysoką emisją CO2. Na dodatek nigdy nie była ona stała. Tak samo jak klimat! Sama, nomen omen, epoka Karbonu trwała ok. 65 milionów lat. W tym okresie klimat ocieplił się drastycznie, a po nim nastąpiło niewielkie zlodowacenie. Żadna istota żywa nie miała nic do powiedzenia.

Na szczęście nie istnieją stworzenia, które żyją 65 milionów lat i mogłyby się skarżyć: „Ale upały! Za moich czasów było chłodniej!”

W rzeczywistości człowiek nie jest większym zagrożeniem dla Ziemi, niż plaga karaluchów dla człowieka.
Jeśli nie bawi się reaktorem atomowym, jest jedynie małym, odrażającym szkodnikiem, który w przeciwieństwie do czystego karalucha, strasznie brudzi.

All Gore – gwiazdor globalnego ocieplenia

W miarę wiarygodne pomiary koncentracji CO2, po raz pierwszy odnotowaliśmy dopiero w latach 50-tych XX wieku.
Ale to nie szkodzi, zawsze można się umówić, że monitorujemy jego emisję od zawsze. Choć z drugiej strony, można także wmówić pospólstwu, że wzrost poziomu gazów cieplarnianych w atmosferze na przestrzeni zaledwie 60/70 lat, ma znaczenie.

Niewiele osób zada pytanie:
A jaki był wzrost gazów cieplarnianych w 1750 roku? A w 1320, lub w 506 roku?
A 4000 lat temu?

To pytanie mogłoby zaboleć. Na szczęście głupki przed telewizorami nigdy nie wpadną na to, by zadać takie pytanie.

Istotne odkrycia autorytetów w dziedzinie nauk m.in. geologii, paleontologii, czy solarnych, wręcz ośmieszają działalność przystojnego gwiazdora i wybitnego C.E.O All’a Gore.
Jak się okazuje, zmiany temperatur na Ziemi wyprzedzają zmiany w poziomie dwutlenku węgla o bagatela 800 lat!

Ujmując temat jeszcze prościej: Wzrost poziomu CO2 podąża za wzrostem temperatury!
Odwrotnie, niż sugerują twórcy mitu.

Oznacza to nic innego jak:
Ocieplenie klimatu nie jest wynikiem tego wszystkiego, co odbywało się na ziemi w ciągu ostatnich 100 lat! Nie jest wynikiem emisji CO2, czy raczej jego absorpcji przez atmosferę!
Obecny poziom CO2 jest wynikiem 800 letniego romansu kuli ziemskiej ze… Słońcem!

https://odyssynlaertesa.wordpress.com/2014/09/10/ekoterror-kontratakuje-wzroststezenia-co2-w-atmosferze-nie-wiadomo-czy-przez-czlowieka-po-przerwie-wraca-strachprzed-zmiana-klimatu-tyle-ze-to-rownie-dobrze-moze-byc-ochlodzenie/

Co naprawdę powoduje zmiany klimatyczne? 

Słońce właśnie! Potężna gwiazda, na której nieustannie zachodzą reakcje termojądrowe i magnetyczne.

Od momentu kiedy człowiek zwrócił szkło lunety w jego kierunku, mógł zaobserwować tajemnicze, ciemne obszary.
Jako pierwszy plamy na słońcu zauważył Galileusz. Początkowo, klasycznie został uznany za wariata, jednak wkrótce ludzkość zaakceptowała tę informację, jak własną.

An image of a detailed sun in space

Dziś wiemy już z całą pewnością, że „plamy” istnieją i są ogromnymi obszarami niskiej temperatury. Wokół nich aktywność reakcji jest największa. Jako, iż słońce wysyła fale magnetyczne w kierunku planety Ziemia, a najsilniejsze reakcje magnetyczne zachodzą wokół jego plam, suma summarum największe zmiany klimatyczne zależą od ich liczby.

Jednak ten istotny temat został zignorowany podczas Szczytu Bezczelności.

Popatrz na świat z góry

Podczas moich wieloletnich podróży, mam w zwyczaju wyglądać przez okno. Gdybym miała schematycznie opisać to, co obserwuję, wyglądałoby to tak:

Przyroda, oceany, morza, równiny, lasy, góry, rzeki, puszcze, nagle niewielka ludzka osada (miasto).

I znów lasy, góry, oceany, równiny…
Całe godziny obserwowania czystej, nieskrępowanej przyrody! Raz, po raz niewielki, ludzki kleks przemysłowy.
Mimo smrodu i brudu, jaki rozciąga się wzdłuż wybrzeży, w miejscach, gdzie rzeki wpadają do morza, mimo smogu na niewielkich obszarach, przyroda wciąż wygrywa.

Jest potężna!

Moralna Dwubiegunowość

Człowiek potrafi zatruć i zniszczyć ekosystem wokół siebie. Zgoda, to musi się skończyć! Nie trudno natomiast zauważyć, że o globalnym ociepleniu najgłośniej krzyczą ci, którzy są największymi wrogami środowiska naturalnego! Mamroczą o poziomie gazów cieplarnianych w atmosferze, jednocześnie modyfikując genetycznie rośliny i zwierzęta!

Trując glebę i atmosferę związkami znacznie bardziej szkodliwymi, niż CO2. Produkując hałdy syntetycznego żarcia, leków, śmieci i odpadów! Budują elektrownie atomowe, w których raz na jakiś czas dochodzi do awarii! Produkują pojazdy codziennego użytku, w oparciu o technologie zagrażające ekosystemowi! Wycinają lasy w celach przemysłowych!

Rozpylają aluminium oraz siarczany, niezwykle szkodliwe dla ekosystemu, próbując „ochłodzić Ziemię”.

Aby było jeszcze bardziej idiotycznie, robią to wyłącznie na skrawku globu (Europa,USA), nie sprawdzając przy tym jaki wpływ ma opad tych pierwiastków na zdrowie organizmów żywych.

Retro image of a field of colourful yellow sunflowers grown for their seeds and sunflower oil with a pattern of criss-crossing white contrails in a blue sky.

Zarabiają ogromne pieniądze niszcząc środowisko naturalne, oraz udając, że je ratują. Nawet na swoje eko – imprezy przybywają, korzystając z „cudów” przemysłowych, emitujących dwutlenek węgla!

Najwięksi zbrodniarze ekologiczni krzyczą najgłośniej!

Natura zrobi swoje

Tymczasem galaktyki kręcą się we własnym tempie. Słońce dysponuje aktywnością zupełnie niezależną od woli człowieka.
Kontynenty się przemieszczają, a wulkany wybuchają, kiedy „chcą”.

Banda przedstawicieli ludzkiej rasy krzyczy o globalnym ociepleniu, przekonując, że to wina dwutlenku węgla, bez którego …nie istniałoby życie na Ziemi.
Udają, że nie wiedzą, iż w ciągu kilku ostatnich milionów lat klimat na tej planecie zmieniał się wielokrotnie, w sposób drastyczny.

Udają, że nie wiedzą, iż w krótkim okresie istnienia ludzkości, klimat zmieniał się kilkukrotnie. Jednak zmiany te były łagodne i nie zagrażały naszemu życiu.

Udają, że nie wiedzą, iż poprawianie natury zawsze kończy się fatalnie.

Udają, że naturalne, bądź sztuczne chmury są w stanie powstrzymać klimat, który łagodnie się ociepla.

Brną w to? Czy może udają, że chronią przyrodę, tymczasem jest to tylko kolejny trik mający na celu zarobienie dodatkowych miliardów dolarów? Kolejny trik mający na celu ekspansję władzy jednostek? Trik mający na celu odwrócenie uwagi od istotnych wydarzeń bierzących?

Tego nie wiem.

Niestety wszystkie opcje są równie frustrujące.
W każdym razie czekam na świat bez spalin, zanieczyszczeń, śmieci, GMO, toksycznych środków ochrony roślin, syntetycznej karmy oraz „leków” dla ludzi i zwierząt…

Czuję jednak, że dożyję takiego dnia, kiedy z całą pewnością stwierdzę, że w 2015 roku po raz kolejny kłamali, a ich zabawa w Boga przyniosła jedynie szkody.

Tymczasem czekam na kolejne mega newsy ekologiczne, które przysłonią ciche informacje o tragediach, do jakich coraz częściej dochodzi na skutek wzbogacenia kultury europejskiej gośćmi o południowej urodzie…

Teksty źródłowe:

1. “Nir J. Shaviv Curriculum Vitae, August 2005,” The Racah Institute of Physics. Accessed February, 2012. Archived with WebCite February 2, 2012.

2. Nir Shaviv. “Carbon Dioxide or Solar Forcing?” ScienceBits, April 17, 2006. Archived with WebCite, February 2, 2012.

3. Esti Ahronovitz. “Who’s afraid of global warming,” Haaretz.com, February 14, 2009. Archived February 13, 2010.

4. “New Solar-Climate Link and Implications for Our Understanding of Climate Change.” Speech at the Heartland Institute’s 2009 International Conference on Climate Change.

5. “PURE PROPAGANDA – THE GREAT GLOBAL WARMING SWINDLE,” Media Lens, March 13, 2007. ArchivedJanuary 18, 2010.

6. “(Press Release) Global warming not man-made phenomenon,” EurekAltert!, August 12, 2003. Archived with WebCite February 2, 2012.

7. Michael Mann and Gavin Schmidt. “Peer Review: A Necessary But Not Sufficient Condition,” RealClimate, January 20, 2005.

8. “Heartland Experts: Nir Shaviv,” The Heartland Institute. Accessed February 2, 2012.

9. United Nations Framework Convention on Climate Change” (PDF, P. 70), United Nations Framework Convention on Climate Change, May 31, 2010.

10. “8th International Conference on Climate Change (ICCC-8): V International Conference on Climate and Energy (ICCE-5). Hotel Bayerischer Hof, Munich, November 30 – December 1, 2012” (PDF) retrieved from eike-klima-energy.eu on November 24, 2012.

11. http://climatesight.org/2012/02/28/denial-in-the-classroom/

12. http://www.weatheraction.com

13. http://www.al.com/news/huntsville/index.ssf/2015/04/7_questions_with_john_christy.html

14. http://www.climatedepot.com/2011/06/29/attention-climate-depot-offers-skepticalpolitical-candidates-free-soundbite-answer-regarding-manmade-global-warming/

15. http://www.publications.parliament.uk/pa/ld200506/ldselect/ldeconaf/12/12we21.htm

16. http://www.wsj.com/articles/richard-s-lindzen-the-political-assault-on-climate-skeptics-1425513033

17. http://www.sourcewatch.org/index.php/Patrick_Moore

18. http://www.skepticalscience.com/patrick-michaels-history-getting-climate-wrong.html

19. http://www.drroyspencer.com

20. http://holmestead.ca/chemtrails/warming.html

What's your reaction?

Excited
0
Happy
0
In Love
0
Not Sure
0
Silly
0
Fractal
Podróżnik zamieszkujący różne rejony świata. Producent muzyczny,filmowy i teatralny. Autorka tekstów w wielu językach. Studentka medycyny komplementarnej. Niedyplomowany psycholog. Przenikliwy obserwator. Połykacz wiedzy.

    You may also like

    8 Comments

    1. co za bzdury. ciekawe ile kasy zainkasowalas za szerzenie takich kłamstw….

      1. Bzdurą tego świata są głupki, które negują tajemnicze dla nich informacje, nie podając jakichkolwiek rzetelnych argumentów, aby poprzeć swoją negację. Smutne.Małe.Polaczkowate.
        Chcesz coś powiedzieć? Przygotuj się merytorycznie, zamiast jęczeć jak baba, że nie pasują ci pewne fakty.
        P.S. Rada podana w sposób nieprzyjemny, także może być dobrą radą.Przemyśl to.

        1. Nie no sorry, nie mam słów. Nie odwołując się do komentarza Tomka powiem tylko, że to właśnie Pani artykuł można łatwo posądzić o brak merytorycznego przygotowania. Fluktuacje średnich temperatur na globie są faktem i następują w mniej lub więcej cyklicznej formie, ale wpływ człowieka na zmiany też jest mierzalny.
          Po pierwsze: Podawana przez Panią informacja, jakoby wzrost temperatur powodował uwalnianie większej ilości CO2 jest sprzeczna z logiką, fizyką, nie wspominając już o wielu pracach naukowych. Otóż fitoplankton, który jak wiadomo działa jak drzewa, czyli absorbuje dwutlenek węgla i wydala tlen działa na najwyższych obrotach w ciepłych wodach (przy okazji odwrotnie niż ryby i ssaki, które się nim żywią). Ponadto tzw. hipoteza CLAW wyjaśniałaby cykliczność zmian klimatu przy jego pomocy. Chętnie usłyszę jakiż to mechanizm miałby powodować opisany przez Panią efekt, jednak niestety zapomniała go Pani chociaż pokrótce opisać. Szczęśliwym trafem pasuje do Pani drugiej absurdalnej tezy, że to ocieplenie powoduje wzrost emisji CO2, a nie na odwrót. Prosta fizyka mówi, że CO2 działa jak koc, ocieplając planetę, więc tu korelacja zachodzi na 100%. Zatem jeżeli emisja CO2 prowadzi do ocieplenia i jednocześnie wzrost temperatur prowadziłby jednocześnie do wzrostu emisji CO2 mielibyśmy samonapędzające się koło ocieplenia klimatu bez końca (w Pani teorii przynajmniej do wyparowania oceanów). Skoro zmiany są cykliczne to trudno jest udowodnić przyczynowość, gdyż można obecne zmiany połączyć jednocześnie z kontrefektem w poprzednim cyklu, jak i z następującymi efektami (prawdziwymi efektami zmiany). Statystyka wykaże dokładnie taką samą kowariancję (jedynie wektor, czyli współczynnik korelacji Pearsona będzie ujemny). Nie znaczy to, że Pani teoria jest z góry zła, tylko że bez dodatkowego objaśnienia efektu nie można wysnuwać takich wniosków.
          Po trzecie i chyba najważniejsze chcę Pani zarzucić typowo konserwatywno-ignoranckie podejście do zagadnienia. Nie stara się Pani nawet obalić argumentów zwolenników teorii globalnego ocieplenia (póki co chyba najdobitniej o jej przeciwnikach świadczy fakt, że ich koronnym argumentem jest mówienie, że skoro to tylko „teoria” to nie jest potwierdzona niczym wartym uwagi – tak jak teoria względności, oraz teoria ewolucji…). Cały artykuł to zbiór różnych tez bez podania liczb, odwołań, czy nawet logicznego ciągu przyczynowo-skutkowego. Argumenty i działania zwolenników „walki o klimat” demonizuje Pani wkładając im w usta na starcie złe intencje i pisząc, że nie mają racji, „bo nie” (dokładnie zero naukowych danych znalazłem przeciw argumentom zielonych w tym artykule). „Natura zrobi swoje”… a jak nie zrobi? Co każe sądzić, że zrobi? I na koniec czemu człowiek nie miałby minimalizować swojego wpływu na środowisko wszystkimi narzędziami, jakie ma lub może wymyślić? Tworzenie chmur w okolicach równika czy filtrowanie atmosfery są na wyciągnięcie ręki, więc czemu nie sięgnąć, żeby chociaż spróbować czy działają?

          z poważaniem,
          Bankster

          PS: w ripoście, jeśli takowa ma nastąpić oczekuję lepszego przygotowania merytorycznego do dyskusji, oraz twardych danych, jeśli można prosić.

      2. Nie ma to jak rzeczowa krytyka…

    2. Witam!
      Dłuuuuugo czekać Pani kazała na kolejny artykuł. I tu pełne zaskoczenie (na plus). Podejrzewałem, że zostanie poruszony temat ostatnich wydarzeń, związanych z niemiecką sex turystyką. No i tak się stało, ale zupełnie mnie zaskoczyło tło na jakim został przedstawiony. A co do tła, to pierwsze skojarzenie jakie mi przyszło do głowy to Wikingowie i jezioro Aralskie (tak już mam – i zapewniam, że wszystko ze mną jest dobrze :)). A dlaczego? a dlatego, że ostatnio czytałem sobie w chwili wolnej kilka interesujących dokumentów historycznych o w/w nacji i ich podboju Grenlandii. Nie rozpisując się nadto, w X wieku wyspa ta była według ich opisu zielona i żyzna z przyjemnym klimatem. Od powiedzmy XIII wieku „zamarzła”. Czyli, można pokusić się o tezę, że klimat zmienia się bez naszego udziału. Przyjmując, że człowiek stoi za globalnym ociepleniem, to Grenlandia powinna być już tropikalnym rajem 🙂 z powodu działalności wczesnych Skandynawów – taki żart. Co do drugiego skojarzenia – jezioro Aralskie w czasach p.n.e prawdopodobnie było częścią morza Kaspijskiego (lub było z nim połączone drogami wodnymi). Wyprawy Aleksandra Wielkiego potwierdzają tą tezę. Ale zarówno morze a w szczególności jezioro znacznie się skurczyło. Oczywiście XX w to działalność człowieka, ale już wcześniej sporo jego wyschło. Do czego zmierzam. Uważam, że zmiany klimatyczne zachodzą i będą zachodzić na ziemi bez naszej większej ingerencji a walka z globalnym ociepleniem zakrawa dla mnie na genialny biznesplan. Cała reszta to kwestia interpretacji i manipulowania w taki sposób, aby zapewnić sobie korzyści. Bo jezioro Aralskie można przedstawić jako ofiarę ludzkiej działalności a pomijać, że wysychało już dużo wcześniej. Wikingów można przemilczeć a Polska nigdy nie uprawiała winorośli w XIII i XIV wieku na dużą skalę.
      Zgadzam się z Panią, trzeba się zabrać za rozbisurmanioną, opaloną młodzież na niemieckich ulicach bo nie każdy chce się opalać na umór, ale nie można też zapominać o swoim naturalnym środowisku, tylko bez ściemy głównych trucicieli. Pozdrawiam!

      1. Panie Mateuszu. Co za przyjemność, czytać taki komentarz. Przyznam, że korciło mnie, aby napisać o kolonizacji Grenlandii przez Wikingów(mam do nich bardzo osobisty stosunek), czy lodowiska na Tamizie nieco później. Jednak za każdym razem jakiś głos podpowiada”Hej, przecież czytelnik o tym wie. Doceń inteligencję czytelnika!” 🙂
        Choć ten głos często znosi mnie na manowce, momenty kiedy inteligentna osoba ma coś do dodania, są bezcenne! Pozdrawiam serdecznie. F.

    3. Aż się dziwie, ze jeszcze nie padła Pani jeszcze ofiarą strony „Nauka o klimacie” – to największe źródło bredni klimatycznych i skupisko fanatycznych wyznawców wpływu człowieka na globalne ocieplenie. Gdy ja w jednym z postów zanegowałem duży wpływ człowieka na ocieplenie powołując się na moich wykładowców z doktoratu przylecieli gromadnie na mojego bloga. Ci ludzie (domorośli ekolodzy i klimatolodzy) nie dostrzegają tego, że większa część naukowców nie tylko neguje wpływ człowieka na klimat, ale w ogóle samo ocieplenie. Dla nich nawet atak zimy w USA to przejaw ocieplenia…

      1. Drogi K. żyjemy w świecie, w którym najistotniejsze informacje przepychane są do masmediów przez ludzi „siedzących za tronem”. Ci ludzie zdecydowanie nie są filantropami.
        Jeżeli jeden na 20 naukowców zaprzecza masowo wciskanej bajce- prace tego naukowca będę czytać.
        Jest ich wielu 🙂
        Dziękuję za mądry komentarz.

    Leave a reply

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    More in:Aktualności