[et_pb_section admin_label=”section”][et_pb_row admin_label=”row”][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_text admin_label=”Text” background_layout=”light” text_orientation=”left” text_font_size=”19″ use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

Czym jest demokracja? Tak w wielkim skrócie? Olewając definicję z Wikipedii wystarczy napisać, że demokracja, to rządy większości.
Większość najczęściej to debile, więc jest to debilny ustrój, ale jak mawiał Churchill, nic lepszego nie wymyślono.

Najlepsza byłaby dyktatura, o ile dyktator byłby inteligentnym, odważnym altruistą… Historia uczy, że nie jest o to najłatwiej.  

Ale do rzeczy – demokracja to rządy większości, więc czy się to komuś podoba, czy nie, rację ma nie mądrzejszy, a właśnie liczniejszy. Jest to bardzo sprawiedliwe z punktu widzenia większości i cholernie niesprawiedliwe dla całej reszty. Żadne argumenty nie mają znaczenia – liczy się głos. Głos głosowi jest równy, jakkolwiek nie jest to niemoralne. Głos menela po ledwo skończonej zawodówie, po dwóch wyrokach i na zasiłku ma dokładnie taką samą wartość, jak głos Profesora Miodka, czy światowej sławy kardiologa. Dokładnie taką samą! I nie chodzi tu nawet o samo wykształcenie, co raczej o ogólną świadomość otaczającej nas rzeczywistości. Menel ma świadomość żadną, dlatego łatwo się nim steruje, na przykład z ambony, czy poprzez media.  Profesor Miodek, jak zakładam, ma świadomość niemierzalnie szerszą i sterować nim nie jest łatwo. Ich głosy jednak mają identyczną wartość. W zależności więc od tego, czy w narodzie więcej jest meneli, czy Miodków, mamy rynsztokowe, bądź wzniosłe rządy. Jak dotąd nie były wzniosłe.

Paradoksem demokracji jest to, że choć decyduje większość, niezwykłą dbałość przywiązuje się  w niej do praw mniejszości. To trochę tak, jakby czterech z pięciorga przyjaciół zagłosowało, że chce iść na film A, a tylko jeden na film B i w efekcie wszyscy poszliby na film B, żeby przegranemu nie było przykro. No to albo głosujemy, albo zawsze wybieramy odwrotnie do woli większości… Trzeba się zdecydować!

Nie tylko dba się bardziej o prawa mniejszości, ale dba się też niezwykle intensywnie o ich uczucia i odczucia. Choć to właśnie demokracja zniosła cenzurę, wprowadziła ją w o wiele większej skali pod innym pojęciem – pod hasłem poprawności politycznej. No więc to nie jest tak, że pewnych rzeczy nie wolno powiedzieć, co raczej nie wypada, więc nie mówi się o nich wprost, lub nie mówi się wcale. I przez ten kompletny, systemowy wręcz brak asertywności dopuściliśmy do tego, że nasz świat zmienia się nie do poznania, a nam wciąż nie wypada powiedzieć – DOŚĆ! To byłoby politycznie niepoprawne, a za to jest banicja towarzyska, a często też i utrata pracy.

Gdyby demokracja była prawdziwa, większości wolno byłoby wszystko, a na pewno więcej.

Wolno by nam było mówić i robić to, co większość ma na myśli, a czego dzisiaj się nie mówi z wiadomych względów. W kraju rządzonym przez kościół , cokolwiek o tym nie myślimy, nie byłoby mowy o postawieniu choćby jednego meczetu. Bo nie! Bo tego nie chce większość i gówno kogo obchodzi jakie uczucia której mniejszości są akurat urażane.

Geje mogliby sobie być i żyć, ale ich wpływ na życie społeczne byłby żaden. Żaden obleśny Pajacyków opowiadający w mediach, że pedałów to on rucha, nie pojawiłby się nigdy w telewizji, jako ekspert od doboru właściwych gaci do koloru muszki. Nie, bo za takie teksty byłby strącony w niebyt, bo taka postawa większość z nas zwyczajnie oburza. Nie dzieje się tak jednak, bo byłaby to homofobia, a to społeczny grzech śmiertelny!

Gdyby nie Pieprzona Poprawność Polityczna, dziennikarz, czy poseł mógłby czasami rzucić „kurwą” przed kamerą dla podkreślenia wagi sytuacji, a nie pierdzieć słodko z ekranu, myśląc w duchu coś dokładnie przeciwnego.

Poprawność Polityczna każe nam kłamać od najmłodszych lat. Mówimy kobietom, że pięknie wyglądają, nawet gdy nie myły łba od czterech dni i mają plamę na spranej bluzce. Mocno opiętej, bo kupowanej 25 kilo temu.

Mówimy cioci w czasie świąt, że bardzo się za nią stęskniliśmy, choć już w czerwcu mdliło nas na samą myśl, że trzeba się będzie z nią wycałować przy opłatku.

Mówimy spotkanemu po latach kumplowi, że nic się od ogólniaka nie zmienił, a ledwośmy go kurwa poznali przez to wole pod brodą, niechlujny zarost i gigantyczny bandzioch.

Kłamiemy. Cały czas kłamiemy. Żeby innym było miło. Żeby kogoś nie urazić. Żeby samemu nie czuć się niezręcznie w przypływie szczerości. Żeby społecznie nie stracić mówiąc prawdę.

Przede wszystkim jednak kłamiemy, bo tego wymaga Poprawność Polityczna. Pewnie w sprawach drobnych takie małe kłamstewka poprawiają ogólny komfort życia, ale w skali kraju, społeczeństwa, polityki międzynarodowej prowadzą do tragedii.

Przez poprawność polityczną inwazja Rosji na Ukrainę nazywana jest konfliktem wewnętrznym pomiędzy prorosyjskimi separatystami i siłami ukraińskimi. Nie!!! To jest napaść Ruskich na Ukrainę! Tam są ich oficerowie i ich żołnierze! Od zwykłego mięsa armatniego po specnaz! Tam są ich czołgi, wyrzutnie rakiet i samoloty! Rosja zaatakowała Ukrainę. Kropka!!

Przez Pieprzoną Poprawność Polityczną mówimy o nazistach i hitlerowcach, a nie po prostu o Niemcach, którzy zniszczyli pół świata i wymordowali miliony. Ulegliśmy tępo manipulacji uszytej przez Stasi (Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego NRD) i teraz powtarzamy te bzdury, żeby nie wkurwiać Niemców. Nie, to nie jacyś przybysze z kosmosu nazywani nazistami, czy hitlerowcami dopuścili się największych zbrodni w historii. To Niemcy. Zrodzeni z niemieckich matek i ojców, których potomkami są dzisiejsi Niemcy. Kropka.

Przez poprawność polityczną, niezależnie od prawdziwych przyczyn wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, wlała się do Europy fala przybyszy z Afryki i tamtej części Azji, w której większość stanowi najgorszy sort ludzkiego śmiecia, jak powiedział w Parlamencie Europejskim JKM. Wpuściliśmy do Europy islamskie pasożyty i całą masę terrorystów tylko dlatego, że przez gardło żadnego znaczącego polityka europejskiego nie przeszły słowa –  „CO?! Nie ma mowy! Najpierw obozy dla uchodźców, czas na sprawdzenie każdego z osobna, przymusowa nauka języka, praw i zwyczajów oraz zawodu, a w efekcie pełna asymilacja! A jak się nie podoba, to uprzejmie proszę WYPIERDALAĆ na swoją pustynię!!”

Trzeba pomagać biednym i potrzebującym. Pomagać jednak trzeba z głową i w miarę własnych możliwości.

Nie bierze się w akcie łaski do domu wszystkich psów ze schroniska, bo się kończy później jak  Violetta Villas. Jak się ma nasrane w głowie, to później się ma nasrane na własnym podwórku. I kończy się w rynsztoku zapomnianym przez świat i ludzi.  

Przed każdym lotem, stewardesa wypowiada, jak mantrę, że „maskę zakładamy najpierw sobie, a później dziecku”!! Sami musimy być w świetnej kondycji, żeby móc skutecznie nieść pomoc. Nigdy jednak nie wolno robić tego kosztem bezpieczeństwa naszej ojczyzny, naszych bliskich, naszych dzieci.

Granice państw są od tego, żeby ich strzec przed najeźdźcami!! To podstawa geopolitycznego jestestwa kraju, lub wspólnoty! Inaczej możemy sobie zacząć w mapy polityczne co najwyżej ryby zawijać, bo nie będą znaczyły już nic!

Nie zamknęliśmy granic, nie uszczelniliśmy mórz, bo to niepoprawnie politycznie. Jaki jest efekt? Na morzach tonie jeszcze więcej uciekinierów. Dlaczego? Bo płynie ich więcej. Skoro się da, skoro wolno, skoro Andżela zaprasza, to trzeba próbować! Zarabiają na tym przemytnicy, mafie, pośrednicy, handlarze i bandyci, a ci najsłabsi i najbardziej potrzebujący i tak zostali na polu bitwy lub w obozach na granicy państw objętych konfliktem. Do nas trafiają najsilniejsi i tylko ci, których było stać. No, ale byliśmy poprawni politycznie. Jest OK.

A Australia? Australia nie była. Zamknęła się szczelnie. Zakomunikowała, że odeśle każdego, kto przybije do jej brzegów. Zwielokrotniła patrole na oceanach. Ich wojsko, gdy znalazło łódź z imigrantami dostarczało im paliwo, leki i jedzenie i odsyłało z powrotem. Jaki efekt? Ludzie nie toną na oceanach płynąć do Australii. Po prostu nie płyną.

A gdy już docierają do nas te setki tysięcy silnych, młodych, sfrustrowanych i agresywnych muzułmanów? Co wówczas robi Europa? Europa zgodnie z zasadą poprawności politycznej robi wszystko, by nie urazić uczuć tej (póki co) mniejszości. No więc pozwala im się budować świątynie, w których już przecież jawnie nawołuje się do walki z Zachodem. Pozwala im się nosić burki i hidżaby. Pozwala im się tworzyć własne dzielnice z własnym prawem i własnymi patrolami religijnymi. Zabrania się własnym obywatelom otwierania restauracji serwujących wieprzowinę i alkohol, bo to może urazić uczucia religijne mniejszości muzułmańskiej. Zabrania się mediom publikowania pochodzenia i wyznania gwałciciela, choć w takiej Szwecji ponad 75% wszystkich gwałtów to dzieło islamistów. Wyznacza się dni otwarte wyłącznie dla muzułmanek na  publicznych kąpieliskach, bo obecność nie-muzułmanek i mężczyzn obraża ich uczucia religijne.

Czujesz się urażona?! Masz prawo nie przychodzić! Chcesz mieć basen tylko dla siebie? To go sobie wybuduj! Czy to jest takie trudne?!

A gdzie zasada „wolność Tomku w swoim domku”?! Dlaczego nie ma w Europie przymusu asymilacji i pełnego dostosowania się do panujących reguł? Dlaczego jadąc do kraju muzułmańskiego musimy się dostosować do panujących tam zasad?! Dlatego, że oni pierdolą poprawność polityczną i dzięki temu ich kraje są kulturowo nietknięte. Nie dostosujesz się, to zginiesz, lub pójdziesz siedzieć. Kropka.

Demokracja, to rządy większości, którymi jak widać rządzą mniejszości.

A to wszystko przez Pieprzoną Poprawność Polityczną.

Naszym obowiązkiem jest być politycznie niepoprawnym. Dla zasady. Dla naszego dobra. Dla dobra naszych dzieci…

Bartosz Bodnar

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section][et_pb_section admin_label=”Sekcja” fullwidth=”on” specialty=”off” transparent_background=”off” allow_player_pause=”off” inner_shadow=”off” parallax=”off” parallax_method=”off” padding_mobile=”off” make_fullwidth=”off” use_custom_width=”off” width_unit=”on” make_equal=”off” use_custom_gutter=”off” gutter_width=”3″][et_pb_fullwidth_image admin_label=”Obraz w pełnej szerokości” saved_tabs=”all” global_module=”697″ src=”http://niepoprawnipolitycznie.com/wp-content/uploads/2015/11/Zrzut-ekranu-2015-11-04-12.51.25.png” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” animation=”fade_in” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”] [/et_pb_fullwidth_image][/et_pb_section][et_pb_section admin_label=”Sekcja” fullwidth=”off” specialty=”on” transparent_background=”off” allow_player_pause=”off” inner_shadow=”off” parallax=”off” parallax_method=”off” padding_mobile=”off” make_fullwidth=”off” use_custom_width=”off” width_unit=”on” make_equal=”off” use_custom_gutter=”off” gutter_width=”3″ parallax_1=”off” parallax_method_1=”off”][et_pb_column type=”1_3″][et_pb_team_member admin_label=”Bartek” name=”Bartosz Bodnar” image_url=”http://niepoprawnipolitycznie.com/wp-content/uploads/2015/11/Ja.jpg” animation=”off” background_layout=”light” header_font_size=”18″ body_font_size=”14″ use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid” position=”Redaktor Bezczelny” facebook_url=”https://web.facebook.com/bartosz.bodnar.31″ saved_tabs=”all”] [/et_pb_team_member][/et_pb_column][et_pb_column type=”2_3″ specialty_columns=”2″][et_pb_row_inner admin_label=”Wiersz”][et_pb_column_inner type=”1_2″ saved_specialty_column_type=”2_3″][et_pb_text admin_label=”Tekst” background_layout=”light” text_orientation=”left” text_font_size=”14″ use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

Humanista. Kapitalista. Ateista. Od lat związany z biznesem, reklamą, marketingiem i Public Relations. Entuzjasta nowych technologii i zdrowego trybu życia. Miłośnik zwierząt. Sportowiec-amator. Pragmatyk, przeciwnik kościoła katolickiego i innych sekt. Wolnościowiec.

[/et_pb_text][/et_pb_column_inner][et_pb_column_inner type=”1_2″ saved_specialty_column_type=”2_3″][et_pb_social_media_follow admin_label=”Przyciski społecznościowe” link_shape=”rounded_rectangle” background_layout=”light” url_new_window=”off” follow_button=”on”] [et_pb_social_media_follow_network social_network=”facebook” url=”https://web.facebook.com/NiepoprawniPolitycznieOfficial/?ref=bookmarks” skype_action=”call” bg_color=”#3b5998″] facebook [/et_pb_social_media_follow_network][et_pb_social_media_follow_network social_network=”twitter” url=”https://twitter.com/NiepoprawniPol” skype_action=”call” bg_color=”#00aced”] Twitter [/et_pb_social_media_follow_network] [/et_pb_social_media_follow][/et_pb_column_inner][/et_pb_row_inner][/et_pb_column][/et_pb_section][et_pb_section admin_label=”Sekcja” fullwidth=”off” specialty=”off” transparent_background=”off” allow_player_pause=”off” inner_shadow=”off” parallax=”off” parallax_method=”off” padding_mobile=”off” make_fullwidth=”off” use_custom_width=”off” width_unit=”on” make_equal=”off” use_custom_gutter=”off” gutter_width=”3″][et_pb_row admin_label=”Wiersz”][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_divider admin_label=”Separator” color=”#999999″ show_divider=”on” divider_style=”solid” divider_position=”top” divider_weight=”1″ hide_on_mobile=”on”] [/et_pb_divider][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section][et_pb_section admin_label=”Sekcja” fullwidth=”on” specialty=”off”][et_pb_dpfullwidth_blog admin_label=”Potfolio Bartek” title=”Bartosz Bodnar – wszystkie teksty” fullwidth=”on” include_categories=”19″ show_title=”on” lightbox=”off” custom_url=”off” show_date=”on” show_excerpt=”off” arrow_placement=”on” background_layout=”light” auto=”on” auto_speed=”3000″ saved_tabs=”all”] [/et_pb_dpfullwidth_blog][/et_pb_section][et_pb_section admin_label=”Sekcja” fullwidth=”off” specialty=”off”][et_pb_row admin_label=”Wiersz”][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_dpfilterable_blog admin_label=”DP Filterable Blog” fullwidth=”off” include_categories=”7,3,4,6″ show_title=”on” lightbox=”off” custom_url=”off” show_categories=”on” show_date=”off” show_excerpt=”off” show_more=”off” show_pagination=”on” background_layout=”light” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid” posts_number=”4″ saved_tabs=”all”] [/et_pb_dpfilterable_blog][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

Author:

Bartosz Bodnar

Humanista. Kapitalista. Ateista. Od lat związany z biznesem, reklamą, marketingiem i Public Relations. Entuzjasta nowych technologii i zdrowego trybu życia. Miłośnik zwierząt. Sportowiec-amator. Pragmatyk, przeciwnik kościoła katolickiego i innych sekt. Wolnościowiec.

13 Comments

  1. Aga
    28 października, 2015 at 9:00 pm

    Bardzo dobry tekst.Gratuluję

    • Bartosz Bodnar
      29 października, 2015 at 2:24 pm

      Bardzo dziękuję! 🙂

  2. KS
    28 października, 2015 at 11:12 pm

    demokracja w oryginale (pierwowzór ateński):
    1. obywatele z prawem głosu (demotes) stanowili około 40 tysięcy, spośród około 120 tysięcy ogółu ludności

    2. W wieku 18-20 lat każdy obywatel, przechodził dwustopniowe szkolenie obywatelskie. Szkolenie to było obowiązkiem, ale i warunkiem uzyskania praw do uczestnictwa w obradach zgromadzenia. Przed uzyskaniem takich praw uczestnictwo w zgromadzeniach było zakazane. Bezprawny udział groził sądem, co mogło nawet skończyć się śmiercią.

    3. Rada Pięciuset (Boule) nadawała rytm wszystkim oficjalnym działaniom ateńskiej demokracji. Na zgromadzeniach w każdym ze 139 demów zgłaszali się kandydaci do Rady. Wiek kandydata minimum 30 lat. W centralnym losowaniu wyłaniano 1000 osób. Spośród nich losowano 500 radnych (bouleutes), pozostali byli jako zmiennicy. W ten sposób każdy radny miał swojego zmiennika, na wypadek śmierci lub niepowodzenia w procedurze dokimazji.

    czyli wcale nie wszyscy, trzeba było się przeszkolić i reprezentacja była nie przez wybory tylko losowanie wśród chętnych. Trochę się zmienił ten model 🙂

    • Bartosz Bodnar
      29 października, 2015 at 9:04 am

      Pomyśl Karol, jakże ten model był rozsądny i skuteczny! Chętnie bym do niego wrócił.

      • wiolcia
        29 października, 2015 at 4:18 pm

        Przypadek zrządził, że natrafiłam na Pana wpisy. Zaintrygowały mnie niespójnością i niekonsekwencją. Bo na przykład –
        „Menel ma świadomość żadną, dlatego łatwo się nim steruje, na przykład z ambony, czy poprzez media. Profesor Miodek, jak zakładam, ma świadomość niemierzalnie szerszą i sterować nim nie jest łatwo. Ich głosy jednak mają identyczną wartość. W zależności więc od tego, czy w narodzie więcej jest meneli, czy Miodków, mamy rynsztokowe, bądź wzniosłe rządy. Jak dotąd nie były wzniosłe”.

        Podobno „nie ten jest kucharzem, kto został przyjęty na etat kucharza – lecz ten, który na tym etacie ugotował choć jedno jajko”. Idąc tym tokiem myślenia można powiedzieć, że inteligencja nie jest tym samym, co mądrość – wszak wszystko zależy od tego, w jaki sposób człowiek używa zdolności myślenia. I na ile jest w tym wolny…

        Poddając po rozwagę życzę miłego wieczoru.

      • Bartosz Bodnar
        29 października, 2015 at 4:30 pm

        Definicji inteligencji jest wiele. To natomiast, że człowiekiem prostym steruje się łatwo, a człowiekiem światłym nie, jest już faktem.

        Oskarżanie przychodzi Pani bardzo łatwo. Jeżeli mamy kontynuować tę dyskusję, proszę podpisać się z imienia i nazwiska, bo anonimowo, to sobie każdy może wszystko.

    • wiolcia
      29 października, 2015 at 6:02 pm

      Amerykański socjolog Edward Shils twierdzi, że „społeczeństwo obywatelskie to społeczeństwo cechujące się w dużym stopniu podzielaną, zbiorową samoświadomością – poznawczą i normatywną. Społeczeństwo obywatelskie to społeczeństwo, w którym rola obywatelskiej samoświadomości
      zbiorowej jest znaczna. Stanowi ono publiczną sferę i jest wytworem prywatnych i rządowych instytucji. Tę sferę i wytwór prywatnych i rządowych instytucji można uznać za obywatelskie, gdy sprawują normatywną, regulacyjną funkcję wobec ekonomii i państwa oraz tych prywatnych instytucji, w tym także pierwotnych instytucji tego społeczeństwa. (…)
      Zbiorową samoświadomość całego społeczeństwa charakteryzuje zainteresowanie wspólnym dobrem. Obywatelskość to swoisty światopogląd i dyspozycja społeczeństwa obywatelskiego, wywodząca się z uczestnictwa jednostek w jego zbiorowej samoświadomości. Z obywatelskości wynika przywiązanie do całości społeczeństwa, objawiające się w decyzjach i działaniach zmierzających do ochrony i pomnażania dobra całej społeczności. (…) Obywatelskość to
      akceptacja zobowiązania do działania (przynajmniej w pewnym zakresie) na rzecz wspólnego dobra, w momencie podejmowania decyzji tyczących sprzecznych interesów czy ideałów. Nakazuje ona branie pod uwagę konsekwencji poszczególnych działań dla dobra wspólnego czy społeczeństwa jako całości. Upowszechnienie postawy obywatelskiej pozwala zachować równowagę między różnymi, rywalizującymi i sprzecznymi elementami społeczeństwa. Zachowanie tej równowagi sprawia, że całe społeczeństwo może nadal funkcjonować jako społeczeństwo, a nie tylko jako produkt uboczny rywalizacji i konfliktów poszczególnych jego części. Społeczeństwo, w którym udział elementu obywatelskiego jest stosunkowo duży, uznać można za społeczeństwo obywatelskie. Obywatelski element społeczeństwa to ta struktura czy
      „sieć” instytucji, działań i podzielanych przekonań, która wiąże jednostki, agregaty, grupy i instytucje z centralnymi „reprezentatywnymi” instytucjami, a przez to ze społeczeństwem jako całością i ze sobą nawzajem”.(…)

      Czy KS może powiedzieć, że jest częścią społeczeństwa obywatelskiego? Czy tworzy je? Czy podejmuje działania w tym zakresie? Czy jest w stanie wypowiedzieć posłuszeństwo obywatelskie nowej nieakceptowanej władzy? A prezydentowi? … To są instrumenty demokratycznego państwa prawa – do wykorzystania. Czy nie?…

  3. wiolcia
    29 października, 2015 at 5:28 pm

    „Kłamiemy. Cały czas kłamiemy. Żeby innym było miło. Żeby kogoś nie urazić. Żeby samemu nie czuć się niezręcznie w przypływie szczerości. Żeby społecznie nie stracić mówiąc prawdę”.(…)

    Według G.C. Lichtenberga „przyzwyczajenie powoduje, że bezprawie uważa się za prawo, a fałsz za prawdę”.

    Zaś wedle Buddy Siakjamuni „wielkiej skały wiatr nie wzruszy; umysłu mędrca nie wzruszy ani czołobitność, ani obraza…”

    Poddaję pod rozwagę Ula Lubańska

  4. Zdzich
    14 listopada, 2015 at 9:58 pm

    Z tymi nazistami to jednak bym się uparł, że wcale nie chodziło o Niemców a o socjalistów. Nie chodziło o to aby ukryć fakt rozpoczęcia wojny przez Niemców ale aby ukryć to, że socjaliści z Moskwy wygrali z socjalistami z Berlina. Ludzie mieli zapomnieć o tym, że Hitler rządził przez 12 lat bo wprowadził w Niemczech prawdziwy socjalizm. Jakby to wyglądało, że Holokaust zrobili ludzie, którzy dali niemieckim robotnikom Kodeks Pracy, wprowadzili prawo, które zabraniało komornikom eksmisji niezamożnych obywateli, dopłaty za pracę w nocy czy w święta i tysięcy innych udogodnień socjalnych dla ludu. Po szczegóły odsyłam do książki „Państwo Hitlera” Aly Götz.

  5. Alicja
    15 listopada, 2015 at 4:23 pm

    Dzięki za ten tekst, to jakby ktoś ubrał w słowa wszystkie moje przemyślenia.

  6. wilczur
    16 listopada, 2015 at 2:38 am

    Wiolcia,

    fajne te Twoje cytaty, z tym że niewiele wnoszą na temat tego jakie ty masz zdanie. To że przytoczyłaś jednego „pacana” z drugim (nie urągając żadnemu) nie znaczy kompletnie nic poza tym, że znalazłaś chwilę czasu na wyszukanie w wiki cytatów. Każdy powinien mieć jakieś zdanie na określony temat. Ale wiesz, sprzedam Ci pewien sekret – najważniejsze żeby zdanie było własne a nie kurdupla (ponownie – nie urągając żadnemu z nich) sprzed kilkudziesięciu lat, kiedy świat wyglądał zgoła „troszkę” inaczej…

  7. TK
    16 listopada, 2015 at 5:51 pm

    80% teksty w miarę sensownie… A pozostałe 20% udowadnia, że jesteś typowym polskim nieukiem! Nieobiektywnym, manipulującym, bez znajomości historii…
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w edukacji. Dużo do pochłonięcia przed Tobą…

  8. Kos
    18 listopada, 2015 at 10:00 am

    Poprawność polityczna jest w wielu wypadkach wkurzająca i szkodliwa, ale jest obszar, w którym obowiązuje zasada „hulaj dusza piekła nie ma!” – jest to internet, w którym „poprawność” umiera w mękach. Od dawna poziom klawiaturowej dyskusji w wielu przypadkach budzi mój delikatnie mówiąc niesmak. Wieźmy pierwszy z brzegu przykład – wpis TK – zero kontrargumentów, własnych opinii na temat postawionego w artykule problemu, ale za to jest zwykły „hejt” skierowany w autora tekstu.
    Czy nie zatęsknił Pan za odrobiną poprawności politycznej czytając tego typu wpisy? Szczególnie, gdy nie ma możliwości fizycznej konfrontacji z adwersarzem.
    Stosujmy nieco, powtarzam NIECO, tej poprawności zarówno w kontaktach międzyludzkich jak i międzypaństwowych, jeżeli nie dlatego, że jesteśmy kulturalni i cywilizowani, to może z obawy, że kiedyś ktoś może nam…. odpowiedzieć coś równie niepolitycznego.

Add Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *